Menu

Świat Koszykówki

"Ciekawostki z NBA i nie tylko" since 2007

A miało być tak "byczo"...

felietony_nba

 Ponad 23 tysiące widzów, przyszło do hali United Center kibicowac drużynę Bulls w starciu przeciwko Detroit Pistons. Początek meczu numer sześć, a zwłaszcza pierwsza połowa, dawała nadzieje rozegrania meczu numer siedem w tej serii. Bohaterem pierwszej połowy spotkania był weteran PJ Brown, który zdobył w niej 20 punktów (jego rekord w karierze w grach playoff). Po 24 minutach gry Bulls prowadzili 48-43, lecz wszystko zmieniło się w trzeciej kwarcie. W tej części gry Pistons wygrali 31-21, wchodząc do ostatniej "ćwiartki" z wynikiem 74-69. Detroit nie oddali prowadzenia, mimo starań drużyny z Chicago. Spotkanie zakończyło się wynikiem 95-85 dla Detroit. Bulls znowu grali na fatalnym "procencie" rzutów z dystansu (34,9%). Dla Detroit najwięcej punktów rzucił Richard Hamilton (23 punkty), natomiast dla Byków wcześniej wspomniany Brown (20). Detroit Pistons spotka się w finale konferencji (jest to ich piąty z rzędu awans)ze zwycięscą serii między Cleveland Cavaliers a New Jersey Nets

 
   Stan rywalizacji 4-2 dla Detroit (awans Detroit)

 

Rodzina najważniejsza!

felietony_nba

 Marcus Camby odrzucił propozycję grania w reprezentacji USA,  w turnieju kwalifikacyjnym do Olimpiady. Turniej ten odbędzie się tego lata w Las Vegas. Podobno Camby zdecydował tak z powodów rodzinnych, powiedział też że to była ciężka decyzja ale nie widział innej możliwości. No cóż skoro trzeba to trzeba.  

 


 

 Carlos Boozer ze swoim klubowym kolegą Deron'em Williams'em powiedzieli głośne TAK i zagrają. Dziwne to bo powinni myśleć o zbliżających się grach finału konferencji wschodniej. Oby starczyło im sił....

 

 

 

..a Don Nelson się zastanawia.

felietony_nba

 Coach Golden State Warriors Don Nelson, natomiast nie powiedział ani tak ani nie. Poprostu powiedział, że decyzję dotyczącą swojej kariery trenera Golden State. Ma się zdecydować do 1 lipca. To faktycznie trochę czasu na decyzję. Wcześniej wspomniany Baron Davis, powiedział że nawiedzi Nelson'a na Maui (wyspa należąca do archipelagu Hawajów, własnie tam urządził się Nelson) i postara się przyśpieszyć decyzję swojego ukochanego trenera.

 


 

Baron Davis chce zostać....

felietony_nba

 Baron Davis, mimo odpadnięcia z playoff, powiedział ze chce zostać w Golden State Warriors. Jak sam powiedział najbardziej cieszyłaby go umowa długo terminowa. Ale narazie klub z Golden State musi wstrzymać się z decyzją ponieważ przepisy NBA mówią wyraźnie, że kontrakt sześcioletni ( a taki wiąże Davis'a z Warriors) może zostać przedłużony na dwa lata przed zakończeniem umowy. Nąstapi to, w przypadku Davis'a oczywiście, po przyszłym sezonie. Przypomnijmy Baron Davis podpisał sześcioletnią umowę z klubem Charlotte Hornets w roku 2003. Nie jest pewnym czy Baron zechce zostać, bo mówi teraz ale może zmienic zdanie za pól roku, bądź też za parę miesięcy. Klub również musi wziąć pod uwagę wszystkie za i przeciw, bo Davis łapie kontuzje bardzo często ( w ostatnich 5ciu sezonach Davis opuścił 140 spotkań) ale z drugiej strony bez niego gra Golden State raczej nie przynosi żadnych efektów. Pożyjemy zobaczymy....

 

 

 

© Świat Koszykówki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci